Ciocie, ciotki, cioteczki... te blizsze i te "przyszywane"... jak kazdy slodki bobas mam ich oczywiscie wiele ;)
I z ciocia Susana - w dniu jej urodzin, kiedy wybralismy sie wspolnie nad morze...
A to ciocia Claudia - bawilysmy sie w robienie glupich min i pokazywanie jezyka... fajowo!
A to ostatnie odwiedziny cioci Joany.
No i ciocia Raquel - wreszcie wrocila z tej Angolii...