May 16, 2008

7 May 2008... already 1 year!

Tak wygladal moj pierwszy tort urodzinowy...

...ale zanim dojdziemy do tortu opowiem wam jak wygladal moj dzien pierwszych urodzin ;)

Bo swietowanie zaczelo sie juz w zlobku... mialam tam swoje male przyjecie i wszyscy zaspiewali mi "sto lat"...

...i chociaz bylo milo, to nie bede przeciez siedziec caly dzien w zlobku w moje urodziny!!!

Po poludniu mamusia zabrala mnie do parku...



Odwiedzilysmy nasza znajoma kacza rodzinke... ale te male kaczuszki sa fajne! Gdyby umialy tez na pewno zaspiewalyby mi "sto lat"... ;)

No a wieczorem czas na gosci... wystroilam sie dla nich w nowa sukienke ;) w koncu jestem gwiazda wieczoru!

Szkoda tylko, ze jakis wstretny komar tak mnie oszpecil w moje urodziny... akurat dzis w nocy musial mi takie bable na czole sprawic.. coz za pech! Ale co tam, i tak mi wszyscy robia zdjecia ;)

... jak urodziny to i oczywiscie prezenty...

No i wreszcie dmuchanie tej pierwszej swieczki! (ok, przyznaje, mama troszke pomogla ;))

Zapomnialabym... trzeba wam przeciez wyjasnic co to za NICI tak mocno sciskam w rece... to moj "wybor" z urodzinowego stoliczka.... za przykazaniem Babci i Prababci wszystko odbylo sie zgodnie z tradycja... wybralam nici, wiec chyba nie bede takim strasznym leniem... ale uwaga - pod warunkiem ze beda mi niezle placic!, bo niemal jednoczesnie druga reka chwycilam sie za pieniazek... ;) (ktory szybko wymienilam za czekoladke... te lasuchowe zapedy to juz chyba po Tacie... ;))Kiedy goscie smakowicie zajadali moj tort urodzinowy, ja zajelam sie zabawa balonem... niech sobie pojedza spokojnie...


TO JUZ ROCZEK....

No comments: