...ale zanim dojdziemy do tortu opowiem wam jak wygladal moj dzien pierwszych urodzin ;)
Bo swietowanie zaczelo sie juz w zlobku... mialam tam swoje male przyjecie i wszyscy zaspiewali mi "sto lat"...
...i chociaz bylo milo, to nie bede przeciez siedziec caly dzien w zlobku w moje urodziny!!!
Po poludniu mamusia zabrala mnie do parku...
No a wieczorem czas na gosci... wystroilam sie dla nich w nowa sukienke ;) w koncu jestem gwiazda wieczoru!
Szkoda tylko, ze jakis wstretny komar tak mnie oszpecil w moje urodziny... akurat dzis w nocy musial mi takie bable na czole sprawic.. coz za pech! Ale co tam, i tak mi wszyscy robia zdjecia ;)
... jak urodziny to i oczywiscie prezenty...
No i wreszcie dmuchanie tej pierwszej swieczki! (ok, przyznaje, mama troszke pomogla ;))
TO JUZ ROCZEK....
No comments:
Post a Comment