
Wreszcie mamy znowu ladna pogode! Po tych wszystkich dniach deszczu wrocilo do nas sloneczko... i to takie, ze bez okularow ani rusz!

A juz Wam sie chwalilam jakie mam fajne okulary sloneczne...? Super, prawda?

Jeszcze nadal pracuje nad sztuka umiejetnego zakladania ich na nos....

Ale prosze!!! Udalo sie!

Juz jakis czas temu bylo w miare ladnie i wtedy przy okazji "werandowania"mialam okazje poodklejac kilka latek z mojego pieska...

Oraz przetestowac niektore prezenty urodzinowe...

Ale przez te ostatnie dni strasznie padalo i nie bardzo byly okazje do wychodzenia na dwor..
Zabawa tylko w domu... :(

Na szczescie mam nowa lalke, wiec moglam sie nia troche zajac...

Ale ilez mozna sie bawic jedna lalka... ktora na dodatek nic nie mowi, mimo ze ja po tysiac razy mowie do niej "Olá" (="czesc" po portugalsku... to teraz jedno z moich ulubionych slowek, zaczepiam kogo sie tylko da moim zalotnym "olá!"... ;))
Dla zabicia czasu musialam zaczac szukac innych zajec...

Cwiczylam na przyklad zabawe w piaskownice "
na sucho"...

Ale z nudow przychodzily mi do glowy takze inne pomysly.. na przyklad
"pomoge mamie porzadkowac moje ubranka"... (
tzn. wywalic cala zawartosc szuflad na podloge...)

Albo...
"poobserwuje czy wanna na moja kapiel napelnia sie woda jak trzeba"...
No wiec cale szczescie, ze dzis wrocila juz ladna pogoda i mozna sie bylo znowu bawic na dworku.. kto to wie co jeszcze za pomysly przyszlyby mi do glowy... ;)
Miejmy nadzieje ze to slonce troche sie utrzyma... choc niestety prognozy nie sa zbyt optymistyczne...
No comments:
Post a Comment