June 22, 2008

Back to Gerês...

Weekendowy wypad w gory... do Parku Narodowego Gerês...
Juz tam bylam w zeszlym roku, ale wtedy bylam malutka... tym razem moglam nieco bardziej "skorzystac" z wyjazdu ;) ale musialam byc grzeczna, bo rodzice jechali z cala banda znajomych i tez sie chcieli troche "rozerwac" ;) No wiec staralam sie nie dokuczac im za bardzo... nie bede przeciez ryzykowac, ze nastepnym razem mnie nie zabiora ;)
A warto tam jechac! Patrzcie tylko... zabawa na plazy, a w dali tak piekny widok na gory...

Spodobalo mi sie.. i nawet woda wcale nie taka zimna ;)
Baraszkowanie z mama tez jest super! Probowalam ja nieco wytargac za wlosy... ale sie bronila!
A ten widok to juz skads chyba znacie, prawda?
Mialam juz tu zdjecie w sierpniu 2007... "Pedra Bela" raz jeszcze...

A to moje nowe odkrycie... nie wiedzialam, ze szyszki moga byc taka fajna zabawka.. zabralam nawet pare do domu!

No prosze, zobaczcie co tez mi przyszlo do glowy... skoro to juz czas na "wspinaczki" to znalazlam sobie obiekt do wspinania...
To dla mnie jak taka mala "gorka"...
...jeszcze troche...
Hurra! Jestem na szczycie! Audi A6 zdobyte!!!
Huumm.. moze przede mna kariera alpinistki...? Po takim wysilku czas na piknik...
Sielanka.. Ja tu sobie smacznie zajadam jabluszko, a tam sie pasa koniki... takie pol-dzikie.. same do nas przyszly...
Skoro juz przyszly, to trzeba im sie przyjzec...
Najpierw z tata, potem z ciocia Cristina...
A to juz z wujkiem Alexem.. na tarasie w naszym domku w Rio Caldo ;)
Mielismy piekny widok z tego tarasu!
Naprawde fajne te gory, musismy tu znowu przyjechac!

No comments: