June 8, 2008

Busy weekend...

Uff...coz to byl znowu za dlugi weekend! Plan napiety od rana do wieczora...
a przeciez sobotni poranek zaczal sie tak niewinnie zabawa na tarasie....

Ale wieczorem zaczynalo sie przeciez EURO 2008 (grala Portugalia, wygrali 2:0 ;)), wiec nie moglo zabraknac pilki noznej... pocwiczylam i ja! Szczegolnie, ze bieganie za pilka to bylo swietne cwiecznie dla mojeje nowej umiejetnosci... samodzienego poruszania sie w pionie! Tak prosze Panstwa, ja juz chodze!!! I radze sobie za dnia na dzien coraz lepiej! (pierwsze samodzielne kroczki zrobilam 3 czerwca na trawce w naszym parku..)

Kwiatki tez nadal sa swietna motywacja do chodzenia.. tyle ze jak juz jakies ciekawe znajde to chetnie sobie przy nich siadam na mala sesje "acia", wiec wtedy o chodzeniu mozna na jakis czas zapomniec...


Ale na szczescie znalazlo sie wiecej pilek... tenisowa jak widac takze mnie "pociaga", tak naparwde to spodobla mi sie bardziej niz ta nozna.. mniejsza, to latwiej ja chwycic.. i na przyklad komus podac ;)
Napotkalam na swej drodze pewne wyzwania.. schody! Ale okazalo sie ze to dla mnie pestka... wdrapalam sie na nie bez zastanowienia, a nawet uznalam to za niezle cwieczenie i jeszcze wieloktornie tego wieczoru zaliczylam wspinaczke na te kilka stopni.. z asekuracja mamy oczywiscie, ale pomoc nie byla potrzebna!
Po takim dniu pelnym wrazen nalezal mi sie porzadny posilek.. wsunelam zupke jak sie patrzy! A jak smacznie spalam w nocy po tej gimnastyce...
A w niedziele od rana znowu zaczelismy dzien zabawa na tarasie... bo pogoda na szczescie dopisuje i mamy piekne slonko!

Ale popoludnie zarezerwowane bylo na Chrzciny Margaridy... ... wystroilam sie na te okazje i bylam bardzo grzeczna, w koncu to impreza mojej kolezanki!

No prosze, jesli jeszcze jej nie znacie to tutaj ja Wam przedstawie: oto moje przyjaciolka Margarida ;)
(Margarida skonczyla dzis pol roczku, a ja wczoraj 13 miesiecy.. na razie odczuwamy jeszcze roznice tych kilku miesiecy, ale juz niedlugo bedziemy sie swietnie wspolnie bawic ;) i lobuzwac...)
PS. Dzis w pile grala Polska.. no niestety nie udalo im sie wygrac z Niemcami, ale za to Kubica byl pierwszy w Formule 1... wiec i tak moga bialo-czerwoni swietowac.. brawo! A ja bede trzymac kciuki za kolejne mecze, moze pojdzie lepiej ;)

No comments: