October 19, 2008

At the playground & not only...

Plac zabaw to jest to!

I w sumie to sama nie wiem co wole.. zjezdzalnie czy hustawke... ;)A jak to milo po zabawie posluchac starej katarynki... teraz juz nie tak latwo spotkac takie cacka.. a pan byl tak mily ze zagral nawet jedna piosenke specjalnie dla mnie ;)
(potanczylam, potanczylam... oczywiscie ze tak ;))

A jak by tak pozbierac znowu kasztany?
Nic z tego, kasztany wyzbierane, same lupinki zostaly... "KUJ-KUJ"...
Ale za to ogralam tate w "kolko i krzyzyk" ;)Po czym zasluzylam na podwieczorek w parkowej kawiarni...
A to juz domowe warsztaty plastyczne...

No i moja ulubiona bajka.. aktualnie jest to NODDY... najbardziej lubie piosenke z czolowki.. wiedzicie - az przy niej podskakuje!

No comments: