December 27, 2008

Gorzewo in winter

Wybawialm sie tam latem, wiec pojchalam pozwiedzac stare katy... ale sniegu niestety nie bylo, wiec krajobraz az taki zimowy nie byl...
ale za to jak sie poliki czerwienily po dluuugim spacerze po lesie i nad jezioro!
Bylam tez z Dziadkiem obejrzec "koniki Pana Prezydenta" ;)
Koniki tak przy okazji, bo tak naprawde wpadlismy tam na obiadek... Pycha! Szczegolnie deserek... ;)
Te wszystkie wycieczki to oczywiscie cala rodzinka.. ciocia tez byla!


December 26, 2008

My new colleague – Michałek

Witam, chcialam Wam przedstawic mojego nowego kolege -Michalka -ma juz ponad roczek, ale jakos do tej pory nie mielismy okazji sie zapoznac...
Oto nasze pierwsze spotkanie... ;)
Krotkie "przelamywanie lodow"...
Ale juz jestesmy kumplami!
Zdobylam sie nawet na nieco smielsze gesty...
Bylo tez wspolne jedzonko ;)
Mniam, mniam...

A na koniec to juz calkiem wspolna komitywa...
Michal, musisz czesciej wpadac!

December 25, 2008

Family walk in Plock

Znacie plockie Tumy?
Fajne miejsce na rodzinny spacerek ;)

December 14, 2008

Another busy Sunday...

Kolejna niedziela za nami...
Tym razem niedzielny poranek zaczal sie w sumie dosc pozno... intensywne szalenstwa sobotniego wieczoru (oj dzialo sie, dzialo! np. Gili-Gili... ale o to musicie spytac Dziadka.. ;)) tak mnie wykonczyly, ze rano wcale nie mialam ochoty wstawac... i wlasciwie to "sila" wyciagnieto mnie z lozka...
Ale skoro juz trzeba bylo wstac, to i poranna toaleta nieunikniona, mimo ze to niedziela...
Przed poludniem zajelam sie nieco lektura... to takie malo wymagajace zajecie...
Rozkrecilam sie nieco bardziej zabawa z balonami...
A potem niezla frajda bylo paradowanie w pozyczonych okularach...
Oto ja: Gabrysia-Mucha, i to z czerwonym kwiatkiem!
No ale coz.. w koncu je trzeba bylo oddac...
Ale za to zabralam swoja lale na spacerek...
Troche zimno, ale niech sie dotleni...
Jak widzicie nie proznowalam dzisiaj...
A wieczorem czekalo mnie jeszcze kilka telefonow...
W koncu musialam to wszystko opowiedziec Tacie i Cioci Madzi!

December 13, 2008

Bath

Na poczatku niewinne mycie.. a potem...
Chalpiemy!!!
Wszystko co dobre kiedys sie konczy... ale jutro znow czeka na mnie wanna wody ;)

December 7, 2008

First week in Poland

Czesc! Witam ponownie z Polski...
spedzam tu grudzien i zostane do Nowego Roku...
oto krotka relacja z peirwszego tygidnia tych "zimowych wakacji u Dziadkow"...


Odwiedziny malej biedronki podczas jedzenia kaszki...
Nawet weszla mi na raczke!
A to juz osiedlowy plac zabaw...
Wybieram sie na impreze "Barborkowa" do prababci Basi...

A to ja w lisach prababci... mama tez miala kiedys w tych lisach zdjecie.. moze kiedys uda sie je odgrzebac, to sie razem posmiejemy... ;)