
Dzisiaj moje imieniny! Tu w Portugalii wparwdzie nie obchodzi sie imienin, ale i tak zaprosilam pare osob zeby swietowac z nimi ten dzien... i oczywiscie nie obylo sie bez spiewania "sto lat"!

I byl tez super prezent, ktory sprawili mi rodzice...
(ale ilez odwijania... ;))
Tylko ze nie tak od razu mozna sie bylo nim pobawic....

Skladanie go okazalo sie nie lada wyzwaniem...

Na szczescie moglam liczyc na pomoc wszystkich gosci...


Wspolnymi silami, i oczywiscie pod moja kontrola ;), jakos sie z tym uporalismy...

Juz tylko ostatnie szczegoly...

I prosze!!! Wszystko dziala!
Dziekuje, bylo super, no i mam teraz swietna nowa zabawke!
(PS. szkoda ze nie widzieliscie mojej radosci nastepnego ranka, kiedy znalazlam w pokoju te zmontowana juz farme gotowa do zabawy - coz to byla za euforia!)
No coz, pozostaje mi tylko zalowac portugalskich dzieciakow, ze nie maja tyle szczescia i nie obchodza imienin... ;)
No comments:
Post a Comment