Dzis Ostatki, dzien wolny, czyli czas na rodzinna wycieczke... po raz kolejny do Parque Biologico... i z pewnoscia nie po raz ostatni bo musze przyznac, ze im jestem starsza tym bardziej mi sie tu podoba... ;)

I mimo ze spacer po tym parku jest dlugi, to juz nawet nie zasypiam po drodze... tyle tu ciekawych zwierzatek! Wystarczy przystanek na "male-co-nie-co", zeby doladowac akumulatory ;)

A zwierztaka sa tu rozne.. takie bardziej domowe...

.. jak kozy czy kury...

... ale sa tez takie mniej "zagrodowe"... ale i te znam juz z przeroznych ksiazeczek...

Jednak to co innego zobaczyc takiego orla z bliska... szczegolnie jak sie przy tym podziwianiu natury natrafi na jakies cikawe towarzstwo w moim wieku... ;)

Czasem musielismy zrobic przerwy na odpoczynek dla ciezanych...

Ale przeciez te wszystkie ptaki nie uciekna - sa pozamykane ;) I moze dobrze, bo z niektorymi wolalabym sie nie spotykac oko-w-oko...
No comments:
Post a Comment