Byla u nas z wizyta ciocia Iza (szkoda ze bez Zosi i Ani... ciociu, nastepnym razem przyjedzcie cala rodzinka!)
Bylismy "na lodach" w Miramar... Tylko dlaczego ja dostalam sam wafelek???!
Zabralismy tez ciocie do Serralves.. ale dla mnie to nic nowego, wiec bardziej delektowalam sie soczkiem... bo picie przez slomke jest nadal dosc swieza atrkcja ;)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment